Osobliwa przyjemność

Zasłyszałem ostatnio zabawną anegdotę o tym, iż gdzieś w Japonii, właścicielka sklepiku z konfekcją damską miała już dość usłużnego obsługiwania wiecznie niezadowolonych klientek i wprowadziła zasadę, wg której rezerwowała sobie prawo do tego, kto może być jej klientem. W sklepie obowiązywał ścisły regulamin, wymagający odkładania rzeczy na miejsce, uprzejmości, mówienia po japońsku i niezgłaszania reklamacji – bo i tak nie zostaną uwzględnione.

Więcej

Wino dowcip zaostrza, posiela człowieka,
Żołądkowi potrzebne i przyczynia wieka;
Frasunek, myśli próżne  wybija nam z głowy,
Czemu żaden nie sprosta wymownymi słowy;
Dni wesołych matką jest, dobrą myśl sprawuje,
Winem głowa zgrzana kłopotu nie czuje.
Nuży skępstwo przemierzłe, łakomstwo przeklęte,
Od człowieka chciwego wnet winem odjęte.
Skoro skąpca podpoisz, wnet się hojnym stanie,
Nie trzeba chłopcu pytać: „Każesz przynieść, panie?”
Ale sam, poskakując po wesołym gmachu,
Każdego upomina: „Bądź wesół, mój brachu!”


– Fragment ze „Schadzki ziemiańskiej” (1605) Piotra Zbylitowskiego  –

Spraszasz poetów, będą ci radzi,
Lecz pomnij, bracie, to mądra rzesza,
Więc przede wszystkim przekaż czeladzi,
Niechaj do wina wody nie miesza.
Gdy wino chrzczone, gdy kufel mierny,
Wierzaj mi – chyba upoisz dziewki,
Nam zaś Cekuby albo Falerny
Niechaj do sporej leją konewki.
Ja nie chcę płonną męczyć się pracą,
Wolę być trzeźwym, niż pić lada co.

– „Do Ibika” Jan Kochanowski –