Winnica Turnau

W tym roku wiosenne porządki rozrosły się w moim mieszkaniu do generalnego remontu. A miałem tylko umyć okna… Zanim się spostrzegłem, cykliniarka lizała już chropowatym jęzorem deski w salonie, a pędzel głaskał łyse ściany i sufit. Trwa to już miesiąc i wciąż znajduję coś nowego do zrobienia, poprawienia, nareperowania, uf…

Więcej

Skład amunicji

Upał. Przed słońcem chowam się w chłodnej piwniczce. Butelki-pociski stoją, leżą, w skrzyniach i luzem. Jak w składzie amunicji. Kule, lufy, beczki, kapiszony. Z poszarpanych etykiet odczytuję resztki informacji. Żeby nie trafić na niewypał, żeby dłoni nie urwało.

Więcej

Różowe okulary

Halo, halo. Co tam słychać w Waszych kieliszkach? Jeszcze mięsiste, rozgrzewające czerwienie, czy już orzeźwiające biele i róże? W tym roku wiosna przyszła do mnie ciut szybciej, ostatnie dwa miesiące spędziłem w Portugalii – od dwóch miesięcy mój puchar jest przyjemnie lekki i rześki. Kilka dni temu napełniłem go Pink Glasses Organic Grenache 2014 – winem, w powstaniu którego mam swój mały udział.

Więcej

Dawno temu w Douro…

Cofnijmy się do lat czterdziestych ubiegłego stulecia. Portugalia. Gdzieś w dolinie Douro. W tle rozgrywa się dramat II wojny światowej. Bohaterami historii są: Senior Francisco – portugalski producent wina, oraz Mr. Smith – angielski przedsiębiorca. Obydwu panów, oprócz interesów łączyła serdeczna znajomość, mająca wkrótce nabrać znamion przyjaźni.

Więcej

Rebula cebula

Piszę do Was już z Portugalii, ale jeszcze nie – o Portugalii. Będzie o Słowenii. Przed wyjazdem zdążyłem chlapnąć jeszcze jedną (oprócz tych dwóch) ciekawą butelkę. W Poznaniu, na ulicy, na której mieszkam otworzył się niedawno mały winebar Wino+. Przechodziłem obok niego, przechodziłem, w końcu zaszedłem. Wnętrze przytulne, miły gospodarz (Panie Konradzie – pozdrawiam!), ciekawy wybór win. Wziąłem 3 butelki na próbę, 2 prostsze, jedną ambitniejszą – i o tej ostatniej do Was piszę.

Więcej