Oczekiwanie

Umiejętność obserwacji, przewidywania, a przede wszystkim cierpliwość to pierwsze trzy cechy, które przypiąłbym do piersi dobrego winiarza. Wino w kadziach, beczkach, pod sztywnym karkiem korka (lub skręconą szyjką zakrętki) ewoluuje w swoim rytmie, by w odpowiednim czasie, w kieliszku zaprezentować pełnię aromatów. Miłośnik wina podobnie – nieśpiesznie, z każdym łykiem zgłębia wiedzę, odkrywa nowe galaktyki podglądając je przez teleskop kolejno degustowanych butelek. Drogi na skróty nie ma, a więc ruszajmy!

Więcej

Sygnet z granatem

Z Arambolu do Morjim wracałem plażą. Prawie trzy godzinny spacer, z przerwami na kąpiel. Na brzegu, jak wyrzucone przez morze delfiny, opalały się tęgie rosyjskie turystki. Drobne Induski pokrywały ich ogromne ciała wzorami z henny.

Dzień miał się ku końcowi. W klubach dudnił już goański trans. W ostatnich promieniach słońca hipisi oddawali się dzikim tańcom i jodze. Zgłodniałem. W pierwszej napotkanej knajpce zamówiłem Paneer palak – lekkie danie – biały, twardy ser w szpinaku. Do tego mączne placki garlic naan. Menu w restauracjach na Goa jest głównie po rosyjsku.

Więcej

No to w drogę

Do Mumbaju dotarliśmy wczesnym rankiem czasu lokalnego (podróżuję z Anią). Na pokładzie tureckiego dywanu latającego przelecieliśmy nad rozognioną Ukrainą, ponad minaretami Stambułu oszukując noc o kilka godzin.

Więcej