matsu_00

OCZEKIWANIE

31 lipca 2014 0 comments

Umiejętność obserwacji, przewidywania, a przede wszystkim cierpliwość to pierwsze trzy cechy, które przypiąłbym do piersi dobrego winiarza. Wino w kadziach, beczkach, pod sztywnym karkiem korka (lub skręconą szyjką zakrętki) ewoluuje w swoim rytmie, by w odpowiednim czasie, w kieliszku zaprezentować pełnię aromatów. Miłośnik wina podobnie – nieśpiesznie, z każdym łykiem zgłębia wiedzę, odkrywa nowe galaktyki podglądając je przez teleskop kolejno degustowanych butelek. Drogi na skróty nie ma, a więc ruszajmy!

LampkaWina_2014_022

WINOŁAK

1 lipca 2014 2 comments

Po powrocie z Indii właściwie przestałem pić wino i żyję… (ale co to za życie?.. – zapytacie – no właśnie..) Ilość wypijanych przeze mnie butelek w ostatnich tygodniach spadła do poziomu, który nie napełnia wystarczająco kałamarza, by regularnie rozlewać teksty barwione winem. Nie mam wyjścia, zaciągam się na statek Pana Kleksa – płyniemy po atrament!

00

DBAJ O WĄSY

3 maja 2014 0 comments

Od powrotu z Indii minął już miesiąc. Opalenizna jeszcze się trzyma. Zapachy zwietrzały (przyjaciel, który odebrał nas po powrocie z dworca, stwierdził w aucie, że „pachniemy” dziwną mieszanką słodkich przypraw). Ogoliłem wąsy…

LW_nasik

NASIK – INDYJSKA KALIFORNIA

8 kwietnia 2014 0 comments

Wyjeżdżając do Indii liczyłem się z faktem, że podniebienie nieco mi podeschnie. Po hindusku odstawiłem alkohol i mięso, zapuściłem wąsa. Nie licząc kilku piw na plażach Goa i jednej kuracji na żołądek ciepłą, indyjską whiskey mój oddech pachniał wyłącznie mieszanką garam masali.

hampi

DON’T WORRY BE HAMPI

22 marca 2014 0 comments

Don’t worry be Hampi! – krzyczało hasło na koszulce młodego Indusa szorującego płaskim kamieniem wielkie cielsko słonicy Lakshmi kąpiącej się w rzece tuż obok świątyni Virupaksha. A było to tak…

1 - 5