Przy Lampce Wina

Szafowłaz

Słońce przedziera się przez żaluzje zimowego brudu na oknach. Najwyższy czas na wiosenne porządki. Ale takie pełną gębą (kurzu). Z przemeblowaniem, przemalowywaniem ścian, przewieszaniem obrazów. Mało tego – pokojom zmienimy przeznaczenie, a co! Pokój gościnny będzie teraz garderobo-sypialnią, sypialnia – pracownią, pracownia stanie się salonem, a balkon ogródkiem warzywno-ziołowym. Zapowiada się nie lada gimnastyka. Na rozgrzewkę – mycie okien.

Przestrzeń wypełniły ciemne owoce, dymne, wędzone śliwki, nuty kwiatowe, z domieszką suchych ziół.

Przed nami stanęło najcięższe zadanie – ogromna szafa – przetransportowanie jej w całości przez cieśninę korytarza do pomieszczenia obok. Operacja rozplanowana, rozrysowana, wymierzona, ale rzeczywistość zweryfikowała moje logistyczne umiejętności. Ściany okazały się nie-być-z-gumy. Nie pomogły prośby i zaklęcia. Na finiszu monumentalny mebel zaklinował się u wejścia do nowego lokum. Zabrakło dwóch, może trzech centymetrów. Ani w jedną, ani w drugą, ani drgnie. Drewniany ząb wpił się we framugę. Pchający został na zewnątrz. Holujący – ja – w środku.

Zostałem zamknięty szafowłazem w nowej sypialni, na szczęście już nieco urządzonej – nie będę musiał spać na ziemi. Na szczęście z laptopem i internetem – stąd właśnie do Was piszę. Z jedną butelką wina – szczęśliwie nie zdążyłem jej zanieść do kuchni. Cała reszta nie maluje się w równie jasnych barwach.

Flaszka z jaką dzielę samotnię to francuskie Chateauneuf-du-Pape z 2009. W samej nazwie wina zaklęte jest papieskie odosobnienie i kontemplacja. Może zbyt dostojne, żeby pić prosto z gwinta, ale nie mam innego wyboru. Może ciut za wcześnie na ten rocznik, ale okazja czyni butelkę otwartą. Bukiet aromatów odświeżył powietrze. Przestrzeń wypełniły ciemne owoce, dymne, wędzone śliwki, nuty kwiatowe, z domieszką suchych ziół. Przyjemnie, sielsko, bezpiecznie. Szafa nagle stała się korkiem, pokój flakonem, a ja rozkołysanym winem na dnie butli. Leżę i dojrzewam. Czekam i medytuję. Nie otwierajcie mnie zbyt szybko. Zdaje się, że jestem Syrahem* – lubię sobie poleżakować.
 
szafowłaz_00 

*Syrah – szczep winogrona. Wina robione z tej odmiany odznaczają się dużym potencjałem starzenia (można je długo przechowywać z piwniczce; z upływem czasu nabierają wyszukanych niuansów smakowych). Wspomniane Chatenauf-du-pape jest kupażem, czyli mieszanką wielu szczepów, w której Syrah jest istotną częścią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *