Zakładam, że nie trzeba Wam przedstawiać Madeline Puckette i jej bloga Wine Folly. Dla tych z Was, którzy jakimś cudem jej nie kojarzą, krótki rys: Madeline jest jedną z najpopularniejszych amerykańskich blogerek winiarskich, autorką rozchwytywanej książki The Essential Giude to Wine i świetną grafik dizajnerką. Aktualnie pracuje nad drugą książką (która ma się ukazać jesienią), a w przerwie na lampkę wina znalazła czas na krótką rozmowę.
 

English version under the Madeline’s photo ↓

Cześć Madeline! Na początku pozwól że przywitam Cię kieliszkiem polskiego wina – próbowałaś już win z Polski?

 
Tak! Eric LeVine, twórca cellartracker.com poczęstował mnie kiedyś polskim Rieslingiem 2011 ze swojej piwniczki – lubię eksplorować nowe miejsca. Wino (mimo, iż wydawało się nieco podstarzałe) było całkiem dobre, pokazywało jakość i potencjał polskich win.
 

Ostatnimi czasy, notujemy w Polsce dynamiczny rozwój winnic. Niektóre obszary są wyjątkowo popularne, co w przyszłości może doprowadzić do powstania polskich regionów winiarskich. Znamy Twoje piękne mapy regionów winiarskich świata i jako projektant, chciałbym zapytać Cię o proces projektowania map i infografik – czy kieliszek wina pomaga w pracy nad tak skomplikowanymi grafikami, czy raczej wskazana jest trzeźwość ręki i głowy?

 
Kiedy projektuję infografiki i mapy, pół kieliszka wina może pomóc na początku w opracowaniu koncepcji lub na końcu, podczas ostatnich szlifów. Ale zwykle pracuję na trzeźwo. Większość moich grafik tworzę pobudzana herbatą oolong.
 

Jeszcze jedno pytanie od dizajnera do dizajnera (i od entuzjasty wina do entuzjasty wina) – czy zdarzyło Ci się degustować świetne wina z brzydką etykietą? Czy uważasz, że dobre wina zawsze idą w parze z dobrym projektem etykiety?

 
Trafiłam na kilka świetnych win z okropnymi etykietami. To się zwykle zdarza winiarzom, którzy tworzą wino tak długo, że zapomnieli jak ważną kwestią w kontekście sprzedaży wina jest etykieta. Jako projektantka mam świadomość tego, że etykiety na mnie działają, dlatego z podejrzliwością podchodzę do win z ładnymi etykietami. Jest wiele pięknych etykiet na butelkach słabych win!
 

Twój blog poza interesującymi treściami jest również przyjemny dla oka. Czy trafiasz czasami na blogi, które są interesujące ale tak brzydkie, że odchodzi Ci ochota na ich czytanie? (W mojej ocenie, jest to jeden z największych problemów blogów o winie – zgadzasz się?)

 
Przeglądam na bieżąco ponad 100 blogów o winie. Wolę czytać te, które wyróżniają się wizualnie lub mają chwytliwe tytuły artykułów. Poza tymi dwoma kwestiami, zawartość bloga jest naprawdę ważna. Czy uczę się czegoś nowego? Czy budzi to we mnie emocje? Czy zadawane są pytania, na które sama nie wpadłam? – To jest znak dobrego blogera. Na moim blogu rzadko skupiam się na recenzjach i ocenach wina. Prawie nigdy.
 

Na koniec chciałbym Cię zapytać jako doświadczoną i nagradzaną blogerkę winiarską (Bloger roku 2013/2014 International Wine & Spirits Competition) o to, w jaki sposób pracujesz nad tekstami na bloga. Czy piszesz regularnie, czy raczej jak masz konkretny pomysł? Jak długo zwykle zajmuje Ci przygotowanie posta? Czy masz swoje sposoby na twórczą blokadę?

 
Po napisaniu ponad 800 artykułów na blogu, oczywiście wiem co znaczy mieć twórczą blokadę. Zdarza mi się przepisywać artykuły w kółko, bo mam wrażenie, że nie przekazałam ich we właściwy sposób. Na przykład napisałam raz artykuł o swoim artykule o kieliszkach do wina. Dla mnie jest to sygnał, że utknęłam i boję się zaryzykować czegoś nowego. Jako blogerzy nie powinniśmy przestawać się uczyć i próbować nowych rzeczy, żeby pomóc naszym czytelnikom odkrywać świat.
 

Dzięki Madeline. Na zdrowie!

 

 

English version

 

A few questions for Madeline
from Wine Folly

 

Hi Madeline! At the beginning, let me welcome you with a glass of Polish wine – have you tried the wines from Poland?

 
Yes! I visited Eric LeVine, the creator of cellartracker.com at his home (he also lives in Seattle, WA). He showed me his cellar. It was filled with very fine wines from all over the world including many famous regions. He asked me what I wanted to drink. Naturally, I like to explore new places. He happened to have a 2011 vintage Riesling from Poland! I thought the wine I tasted (while maybe a little aged) was quite good and showed the quality and potential of Polish wine.
 

In Poland we note lately the dynamic development of vineyards. Some areas are extremely popular, which in the future may lead to the creation of regular wine regions in Poland. We know your beautiful maps of world wine regions and as a designer I would like to ask you about the process of creating maps and infographics – can a glass of wine help with designing such a complicated projects, or rather you create them soberly?

 
When designing infographics and maps, it can help to have a half glass of wine to conceptualize a graphic or to finish a project, but most of the time I work sober. I do most of my work under the influence of oolong tea.
 

One more question from the designer to the designer (as well as from the wine enthusiast to the wine enthusiast): have you ever experienced a great wine but with an ugly label? Do you think that good wine always goes hand in hand with a good label design?

 
I have had some great wines with terrible labels. They usually come from a farmer or a winemaker whose been making wine for a long time and has forgotten how important the label is to help sell their product. As a designer, I know I’m influenced by labels, and I might even be more suspicious of wines with pretty labels. There many beautiful labels on bad bottles of wine!
 

Your blog, apart from interesting content, is graphically pleasing to the eye. Do you happen to visit blogs that are interesting, but are so ugly that you do not want to read them? (In my personal opinion this is one of the biggest issues on wine blogs – do you agree?)

 
I do subscribe to over 100 other wine blogs. I do tend to read the ones that stand out visually, or have a catchy title in their article. That said, I believe past these two things, content really is the important thing. Am I going to learn something new? Feel something new? Question something I’ve never thought to question? This is a sign of a good blogger. I rarely blogs with just wine reviews and ratings. Almost never.
 

Finally, I would like to ask you as an experienced and awarded wine blogger (ISWC Wine Blogger of the Year for 2013/2014) about how you work on the posts on your blog? Do you write regularly, or rather when you have an specific idea? How long do you usually work on one post? Do you have your own ways to overcome the creative blockade?

 
After 800 articles on the blog, I’ve definitely had my share of „writer’s block.” My biggest error is that I get stuck in topics that I feel as though I haven’t communicated it correctly, so I write about them over and over again. For example, I’ve written article upon article about wine glasses. To me, this is a sign that I’m stuck mentally on a sub-topic of wine and I’m afraid to learn something new or risk something new. It is our job as bloggers to never stop learning and never stop trying things to help our readers explore the world.
 

Thanks Madeline. Cheers!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *