Na godzinę przed zaplanowaną degustacją w poznańskim Winelove niebo przykryły ciemne chmury, raz po raz przebijane ostrzem pioruna. Deszcz bębnił w szyby w rytmie grzmotów. Iść czy, nie iść? – o to jest pytanie…
 
Pół godziny później wszystko przycichło. Szybka decyzja – teraz albo nigdy! Dosiadłem parasol i lecę. Do Winelove mam jakieś piętnaście minut szybkim spacerem. Na miejsce docieram cały i suchy. Kameralna degustacja, przy dużym stole dziesięć osób, plus mistrz ceremonii Michał Więckowicz. W planie jest test pięciu butelek. Pięć butelek tak różnych od siebie, jak różne są kierunki wskazywane przez palce rozpostartej dłoni. Wszystkie wina łączy bioświadomość ich twórców.
 

 

Kciuk

Pierwsze wino to austriacki Mainklang Gruner Veltliner 2017 – lekkie wino o aromatach białych kwiatów, z liściastą nutą i pieprzną końcówką. Daję lajka 👍
 

Palec wskazujący

Drugie wino to włoskie Prosecco Treviso “Col Fondo” – wino wskazujące słuszny kierunek. Znam to wino, degustowałem je już wcześniej, a pisałem o nim tu 👉 Śniadanie mistrzów.
 

Palec środkowy

Trzecie wino pokazuje niezłego faka 🖕 obiegowemu rozumieniu wina. Mowa o gruzińskim Tsolikouri Martville 2015 – niefiltrowanym, pomarańczowym winie z Imeretii. Wino wg łagodniejszej wersji pachnie sokiem z kiszonej kapusty i serem brie; wg wersji bardziej dosadnej – pachnie jak warzywny kompost zamknięty na 2-3 dni w foliowej reklamówce. Dość specyficzny aromat. Ale jak dać mu chwilę, pojawiają się w tle nuty mirabelki. Na ustach znacznie mniej kontrowersyjne – przyjemna podwyższona kwasowość, porządna tekstura (tekstura niemalże wina czerwonego), pojawia się więcej owocu. Wino podzieliło degustujących na tych, którzy ledwie dali radę wychylić kielonka i tych, którzy poprosili o dolewkę. Dla chętnych dodam, że wino zostało wyprodukowane w limitowanej wersji 1100 butelek, więc należy się śpieszyć.
 

Czwarty palec

Czwarte wino, jak serdeczny palec – do serca przyłóż. Hiszpańskie TN Pertida Creus 2015 – kupaż kilkunastu szczepów. Wino owocowiutkie, z lekką lotną kwasowością podbijającą soczystość. Miękki bąbelek podwyższa pijalność. W tle rozbrzmiewa echo białych landrynek z czasów mojej młodości, tych o migdałowym smaku. Przesmaczne 🖖
 

Piąty paluszek

1+1=3 Collectif Anonyme z Francji – tych Pan(k)ów nie trzeba specjalnie przedstawiać. Wino przenoszące od pierwszego łyku do ciemnego lasu. Sporo tu jeżyn, jagód, jałowca i innych iglaków. Owocowość podbita jest lekko drożdżową nutą. Wyraźna tanina wywija wargi. Zamszowa końcówka muśnięta jest lekko truflowym akcentem. Pić koniecznie z wyprostowanym małym paluszkiem 🤙
 

Szósty palec

Szóste, bonusowe wino, to wino z innej galaktyki – Beau Oui Comme Bowie Collectif Anonyme – kupaż 90% syrah i 10% grenache noir. Wino czarne jak kosmiczna odchłań. Nabite owocem jak letnie niebo gwiazdami. Wino do żucia, a nie picia, ale przede wszystkim do wąchania – pusty kieliszek pachniał pełnią bukietu jeszcze przed godzinę. Dotyk fantomowego palca, uderzenie pioruna w samo serce 🤜⚡💘
 

 
Degustacje w Winelove odbywają się co tydzień we wtorek, ale trzeba mieć refleks, bo miejsca wyprzedają się zaraz po ogłoszeniu kolejnej edycji. Polecam, bo atmosfera jest domowa, a wina wyjątkowo ciekawe. Odpalajcie rakiety i wbijajcie do Poznania. Ahoj!
 


 
W degustacji wziąłem udział własną odpowiedzialność i na koszt własny.
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *