🤔 Czym jest work-wine balance?

No więc wine-work balance to taki stan, w którym pracujesz wystarczająco dużo, by móc sobie pozwolić na butelkę wina, ale nie na tyle dużo, by nie móc jej wypić. To taki idealny stan, gdzie praca jest w porządku, ale wina też nie brakuje. Work-wine balance to sztuka zachowania równowagi między pracą a wypiciem wina w ilościach bezpiecznych dla twojego zdrowia i kariery.

To jak surfowanie na fali obowiązków, jak gra w kręgle – starasz się trafić wszystkie obowiązki, a na końcu czeka na ciebie puchar wina. Work-wine balance to umiejętność znalezienia czasu na cieszenie się z zarówno sukcesów zawodowych, jak i ze smaku dobrego wina. To równowaga między obowiązkami a przyjemnościami, między pracą, relaksem i czasem na rozwijanie pasji.

Poniżej znajdziesz 5 praktyk, które pomagają mi dbać o równowagę 👇

1. Czas bez wina

Wino to jedna z moich pasji i inspiracji, ale też moja praca (projektuję, rysuję, piszę). Dla higieny rezerwuję sobie w tygodniu czas bez wina, czas na inne hobby: bieganie (aktywność fizyczna jest u mnie niezbędnym składnikiem zachowania równowagi), czytanie (lektur innych niż związane z winem), pisanie (o czymś innym niż o winie), czy pracę w drewnie (odkąd sprowadziłem się na wieś, drewno jest moją nową sympatią).

2. Zaczynam dzień lampką wina zamiast kawy

Jestem typem zadaniowca – działam optymalnie mając rozpisaną strategię działania. Planuję swój dzień, tydzień, rok. Bywam też spontaniczny (rezerwuję sobie na to czas w kalendarzu 🙂 ) Czasami jest to poranna lampka cavy, zamiast kawy; czasami nocleg w namiocie we własnym ogrodzie. Generalnie chodzi o przełamanie rutyny i podkręcenie kreatywności.

3. Piję mniej, a właściwie prawie w ogóle nie piję

Niedawno, kolega zauważył, że mógłbym być pierwszym na świecie niepijącym bloggerem winiarskim… Rzeczywiście, ostatnimi czasy wino piję bardzo sporadycznie. Moja relacja z winem ewoluowała z etapu muszę spróbować wszystkich win świata w etap mniej, ale lepiej. Dzięki temu mój związek z winem, który mógłbym porównać do starego, dobrego małżeństwa zyskuje rumieńców, a każda lampka wina jest jak randka.

4. Robię regularne przerwy

Nie ważne jak dużo mam pracy, staram się robić przerwy o stałych porach. Mam ten komfort, że mieszkam praktycznie w lesie i staram się codziennie z tego korzystać. Wystarczy pół godziny biegu ulubionymi ścieżkami, krótki spacer (czasami z kieliszkiem w ręku), albo szybki wypad po kilka głębszych oddechów pachnących sosnowymi olejkami.

5. Nietypowe pairingi

Zestawianie wina z pozornie nieprzystającymi tematami działa niezwykle odświeżająco. Np.: wino i nowe technologie, wino i sport, wino i moda… Wyjście poza perspektywę kieliszka, perspektywę smaków i aromatów pozwala mi wciąż wyciskać z wina sporo inspiracji.

Co sprawia, że wino jest wyjątkowe? Każdy winiarz, krytyk winiarski, czy po prostu entuzjasta wina ma swoją wizję idealnego wina. Niemniej jest jedna kwestia, która jest bezdyskusyjna. Kwestia, która sprawia, że wino to coś więcej niż tylko procenty. Równowaga między smakiem a aromatem, między alkoholem a ciałem, między historią a teraźniejszością – można by tak jeszcze długo wymieniać… Równowaga w zasadzie jest synonimem wina (o ile nie przesadzimy z jego ilością). Na zdrowie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.